Latest Posts

Pokazywanie postĂłw oznaczonych etykietÄ… Historia. PokaĹĽ wszystkie posty
Pokazywanie postĂłw oznaczonych etykietÄ… Historia. PokaĹĽ wszystkie posty
„Nie bÄ…dĹş zbyt wraĹĽliwy i krytyczny w stosunku do swoich dziaĹ‚aĹ„. CaĹ‚e ĹĽycie jest eksperymentem." - Ralph Waldo Emerson
Przedstawię dziś wyniki eksperymentu numer 678. "Jak używać narzędzi z głową".
Mózg - "zespół najwyższych ośrodków nerwowych u kręgowców, znajdujący się w jamie czaszki." Taką oto definicję znalazłem w słowniku języka polskiego, z którą niewątpliwie się zgadzam, ale podam dziś również jedną z własnych.
mózg - jednostka dowodzenia ciałem, duchem i emocjami jednym słowem dowodzi całym tobą ... jest tobą.
Każdemu wydaje się, że jest kapitanem tej jednostki, że płynie tam gdzie chce, i tak jak chce. Lecz by zostać kapitanem tejże jednostki, który umie zmierzać do określonego celu, należy nabrać odpowiedniego doświadczenia i posiadać odpowiednie narzędzia. Co do doświadczenia przychodzi z wiekiem i wydarzeniami jakie nas spotkały do tej pory, zdobywamy je każdego dnia, na każdym kroku.
Narzędzia zdobywa się ciężej niż doświadczenia bo nie są tak oczywiste.
Ciężko jest pływać łodzią bez żagla, ciężko w bezwietrzny dzień płynąć do określonego celu, mądry kapitan używa wioseł, gdy wiatru brak . Wiosła, żagiel - tym są właśnie narzędzie pomagające sterować naszą łodzią. Przykładów takich oczywiście można mnożyć w nieskończoność.
Nachodzą mnie pytania czy posiadacie odpowiednie narzędzia do sterowania własną jednostką? Czy potraficie korzystać z tych narzędzi? Z tymi pytaniami was zostawię do własnych przemyśleń.
Czym tak naprawdę są te narzędzia? Dla każdej osoby czym innym, ja poznałem kilka własnych i wiem, że działają nie tylko na mnie, możliwe nawet, że działają na nas wszystkich.
Jedno z nich to siła auto perswazji, o której chciałem dziś wam powiedzieć. Jak zwykle nie obejdzie się bez własnych doświadczeń z nią związanych.
MĹ‚ody Norbert lat X chodzi do szkoĹ‚y, jak kaĹĽdy nastolatek, mimo tego, ĹĽe otacza go sporo osĂłb uwaĹĽa siÄ™ za osobÄ™ nieĹ›miałą - wmawia to sobie. MijajÄ… lata caĹ‚y czas powtarza to sobie, ĹĽe jest nieĹ›miaĹ‚y, ĹĽe nie potrafi rozmawiać z kobietami, ĹĽe siÄ™ boi. "Jestem nieĹ›miaĹ‚y boje siÄ™ podejść i zagadać", "Nie chce zadzwonić tam bo nie wiem co bÄ™dÄ™ miaĹ‚ mĂłwić". Takie zachowania spowodowaĹ‚y, ĹĽe uwierzyĹ‚ we wĹ‚asne, wmĂłwione sobie przeĹ›wiadczenie, ĹĽe jest nieĹ›miaĹ‚y - ĹĽyje w strachu. Czas nieubĹ‚aganie upĹ‚ywaĹ‚ a to przeĹ›wiadczenie dalej w nim tkwiĹ‚o - wrÄ™cz narastaĹ‚o. Spotyka go wiele "dziwnych" doĹ›wiadczeĹ„ ĹĽyciowych, ktĂłre zmuszajÄ… go do czÄ™stszej rozmowy z nowymi ludĹşmi oraz czÄ™stszymi kontaktami z tymi osobami. Lecz dalej uparcie twierdzi, ĹĽe jest nieĹ›miaĹ‚y. Zaczyna rozmawiać na temat tego jak ludzie go odbierajÄ…, czy jest nieĹ›miaĹ‚y ?? WiÄ™kszość z nich patrzy na niego jak na debila, ktĂłry nie zna chyba definicji tego sĹ‚owa 
nieśmiały - "niemający pewności siebie, wstydliwy; będący wyrazem zażenowania, braku pewności siebie"
Po sprawdzeniu tego sĹ‚owa zaczÄ…Ĺ‚ siÄ™ zastanawiać - tak jak to robi inteligentna osoba 
Analizuje w jednostce dowodzenia przekazane informacje od otaczajÄ…cych go ludzi. SpÄ™dza sporo czasu nim zbierze wszystkie sygnaĹ‚y, podstawi je do wczeĹ›niej stworzonego wzoru, ktĂłry po wielkim wykorzystaniu zasobĂłw sprzÄ™towych wypluwa wynik: "jesteĹ› Ĺ›miaĹ‚y - Ĺ›mieszny czĹ‚owieczku " Wynik implementuje w wĹ‚asnej osobie
...
i oto jestem Ja - ten sam lecz nowy Norbert.
Od pewnego czasu wiem, że nie mam ograniczeń i praktycznie mogę zrobić wszystko. Do tego wystarczy odpowiednio sobie to wmówić - oszukać własny mózg. Oszukać go w taki sam sposób w jaki oszukiwałem go wmawiając sobie, że jestem nieśmiały. Samo wmówienie jednak nie wystarczy należy uwierzyć i pracować nad tym. Lecz pracy tej bać się nie trzeba stanie się ona czystą przyjemnością wywoła eusteres, który pchnie cię do przodu. Wiara we własne nawet "wmówione" rzeczy jest możliwa - mówi wam to człowiek najbardziej wierzący, który wyparł się religii lecz chęcią je poznaje, lecz nie szuka w nich tego co już znalazł w sobie.
Mam nadzieje, że dowiedzieliście się jak używać narzędzi z głową, przynajmniej jednego. I wykorzystacie moje błędy by być kim zechcecie.
Głupi nie uczy się na własnych błędach,
mądry uczy się na własnych błędach,
mędrzec uczy się na błędach wszystkich ludzi.
Bądźcie więc mędrcami na własnych życiowych drogach, a zajdziecie tam gdzie jeszcze nikogo nie było.